Dom APOLONII z 1890 roku

Wybudowała go prababka, osiedlając się na nowo zakupionej ziemi. Częściowo ze starszego domu, który dostała w wianie. Pierwotnie kryty był strzechą, a w momencie gdy zostałam właścicielką, siedmioma tonami eternitu. Był mocno zdewastowany, wypełniony gruzem i sianem, ze ścianami wciśniętymi w grunt i przyoranymi od strony południowej. Dom był zaniedbany ale nie przebudowywany bo ostatni właściciele byli osobami niepełnosprawnymi.

To najbardziej muzealny z moich obiektów, chciałam aby wyglądał tak jakby wymarzyła sobie prababka Apolonia. Zachowane elementy, rozszyfrowywałam po konserwatorsku. Prababka była Tercjanką, osobą niezwykle pobożną, zielarką; pracując w okresie Młodej Polski jako służąca w Krakowie umiała haftować i szyć. W doposażaniu wnętrz bardzo pomagała mi Mama, która jest krawcową i robi koronki. Jedynymi „nowoczesnymi” elementami są instalacje, w tym łazienka umieszczona w dawnej stajni dla kóz. Dom pełni funkcję domku dla gości i można przenocować “z duchami”.

Kupiłam go wraz z działką w 1998 roku. Generalny remont zaczął się w 2001 roku.

Dom “Maria”z 1933 roku, Wybudowany przez moich dziadków Marię i Władysława z pomocą sąsiadów. Powoli stawał się moim domem marzeń. Tu, od 35 lat mieszkam i funkcjonuję samodzielnie, i jak człowiek XXI wieku. Z tą tylko różnicą, że ciągle walczę, żeby nie było widać tej nowoczesności. Niewielki dom pierwotny otrzymał z czasem trochę większą stodołę, aby mogły odbywać się duże spotkania i można było malować większe obrazy. Cztery pomieszczenia zostały zachowane po konserwatorsku (wraz z piecem chlebowym i kuchennym). Kurnik, strych i oczywiście „stodoła” zostały poddane tzw. aranżacji konserwatorskiej. Jeździłam po okolicy i fotografowałam piękne detale (dziś już nieistniejące) niekiedy z rozebranych domów pozyskiwałam belki profilowane, wycinanki, skrzynie (za piwo); wszystko wykorzystywałam jako elementy kompozycji.

Remonty z pracami budowlanymi: lata 1992-5 i rok 2001.

Ze wspomnień:

Opowieść o domu Marii, mojej babki. Najmłodszy z domów Zagrody Apolonii, 1933. Najbardziej przekształcany w duchu “kreacji konserwatorskiej”, ale też i od niego wszystko się zaczęło. Kiedy? Trudno określić. Czy od zagospodarowywania zakątków i odkrywania w stertach słomy zabytkowych skrzyń w bardzo wczesnym dzieciństwie, czy od pierwszych własnoręcznych remontów tzw. trzeciej izby w 1982 r. Może od początku mieszkania samodzielnego po wyprowadzeniu się rodziny w 1986 r…… Tyle wspomnień: pierwsza praca, pierwszy aparat fotograficzny, adaptacja pokoju na pracownię…… och, Ela Majewska pamiętasz jak rąbałyśmy w sieni lód w wiaderku, żeby zrobić sobie herbatę? Tuż po dyplomie 1992, za pierwsze w pełni “profesjonalnie” zarobione pieniądze, zamiana kurnika i wygódki na kuchnię z łazienką, ciągłe poszukiwania detali i drobiazgów. Aż wreszcie wymarzony rozległy remont w 2001 r. Ekipa Górali i szaleństwo z tekstem “panowie przyśniło mi się, już wiem jak to rozwiążemy”. Akcje ze sprzętem budowlanym i technologiami, które spełniały marzenia pomimo bardzo trudnego terenu. Ależ byłam “zielona”! I tyle mogłam uczyć się każdego dnia. Dziś, nie powiem, że wszystko skończone 🙂 ale ciągle idziemy w tym samym kierunku. I dziś ten dom ma już “koleżanki”…….

Dom Stolarza z Targowiska 1912

Dziesięć lat temu, zakupiłam dom spotkany przypadkowo w Targowisku. Był jak marzenie na pracownię, a właściciele pomimo sentymentu widzieli w nim jedynie drewno na opał. Dom stolarza, który uczył się rzemiosła w Wiedniu, a całe życie utrzymywał rodzinę prowadząc warsztat w domu. Dom jest duży i wysoki (3 m do powały) gdzie połowa to rozległe pomieszczenie, a wzdłuż jednej ściany, całkowicie przeszklona weranda, tzw. typ bocheński. Wspaniałe stolarki wykonał właściciel i zachowały się w bardzo dobrym stanie. Sama struktura ścian była w znacznie gorszym stanie.

Dodatkowo, ten dom to dla mnie wspomnienie po ojcu. Mieszkał w takim domu w centrum Bochni. To zabudowa już z mniej chłopskimi tradycjami, stąd moje komponowanie wnętrz tutaj ma już „bardziej miejski” charakter. Jeszcze trochę walczę aby pracownia nie miała przypadkiem charakteru przemysłowego.

Zakup i przeniesienie domu 2009, budowa i remont od 2011.

Dom z Niepołomic 1913 i stodoła

Wybudowany pp. w drewna pozostałego po budowie drewnianego kościoła w Kłaju (o którym już nikt nie pamięta). Z oryginalnym układem pomieszczeń i systemem pieców. Remont wykonany w latach 50-tych XX wieku objął swym zasięgiem głównie wymianę dachówki oraz obicie ścian szalunkiem gontowym i deskami.

Dom w bardzo złej kondycji, z mocno uszkodzonym dachem. W ostatnim czasie wypisany z gminnej ewidencji zabytków.

Pozyskany, rozebrany i złożony na nowo w roku 2020.

Dom z Podłęża 1852 rok

Dom znajomych, których namawiałam do przekazania mi od kilkunastu lat. Bardzo mało zachowanych przekazów, ale ślady rozległej inskrypcji na belce są bardzo obiecujące. Ma częściowo załamany dach. Nie był nigdy przebudowywany. Stoi opuszczony ponad 30 lat.

Wpisany do ewidencji gminnej zabytków, uzyskał zgodę na przeniesienie.